Frisbee Kołem się toczy – relacja

Październik 19th, 2011,

Do trzech razy sztuka
Frisbee Kołem się toczy 2009 było debiutem Furious Goats. Od tej pory, co roku pojawiają się z Kole i co roku grają w finale. Dwukrotnie przegrali walkę o pierwsze miejsce, w 2009 z drużyną GMF, w 2010 z Phoenix Warsaw. Trzecie podejście zakończyło się sukcesem. Furious Goast –  1 miejsce w Kole w 2011 z Olą Kocbuch jako najlepszą zawodniczką turnieju.

Pod krawatem

Drużyna GMF w Kole rezygnuje z sportowych kreacji i na parkiecie walczy w koszulach i pod krawatem. Elegancki styl, jak również zamiłowanie kapitana drużyny do Kolusiów, zdaje się  nie przeszkadzać w sportowej rywalizacji. Przy dużym udziale Kasi Rostek, która została wyróżniona za najbardziej spektakularne akcje, GMF wyjeżdża z Koła z 2 miejscem.

Flow na fali

Wrocławska drużyna po raz pierwszy pojawiła się w Kole. 3 miejsce pokazuje, jak szybko drużyna robi postępy i dołącza do czołówki polskiego ultimate. W parze z wynikami idzie atmosfera w drużynie – Flow wyróżniono nagrodą Spirit of the Game. Michał Dul za serce do gry i prowadzenie całej drużyny otrzymał nagrodę MVP.

Powtórka z rozrywki

Zdobywcy Oskarów, organizator turnieju, powtórzyli wynik z poprzedniego roku. 4 miejsce cieszy, nie mniej niż wszyscy zadowoleni goście i kolejny organizacyjnie udany turniej.

Na kolejnych miejscach znalazły się Astro Disco, Uwaga Pies, BC Kosmodysk, Mujahedini, Flight Club i RJP. Kolejna porcja halowej gry, Kolusiów oraz zabawy w już legendarnym Apisie, miejmy nadzieję, za rok.

Komentarze

Skomentuj!

Zostaw komentarz