Logo Mistrzostw Polski 2011
Sierpień 11th, 2011, Tagi: mp 2011Jest to pytanie, które wyraża zainteresowanie pytającego. Mógłby właściwie omieść spojrzeniem logo tegorocznych MP i dalej konsumować informacje bombardujące go ze wszystkich stron bez chwili refleksji.
A o tę właśnie chwilę refleksji chodzi. Dlaczego flaszka? To pytanie pozwala odpowiadającemu zacząć całą rozprawę od najważniejszego. Nie od: „boisko 100 na 34, gramy 7 na 7”, to nie są elementy szczególne. Wyjątkowy w ultimate jest spirit of the game. Dlatego do pełnej percepcji logo niezbędne jest hasło: „dobry spirit, mało call’i”. Skojarzenie dźwiękowe polskiego słowa „spiryt” (bo to flaszka spirytusu widnieje w logo) z angielskim „spirit” ma kierować na tą właśnie wartość podczas pierwszego kontaktu z logo, z ultimate w ogóle.
Grupa Naopkoło – główny organizator Mistrzostw Polski Ultimate 2011 wysoko ceni sobie dystans oraz otwartość na niesztampowe rozwiązania. Logo ma zaciekawić odbiorcę, pozwolić mu dotrzeć do jedynego poprawnego rozwiązania samodzielnie.
Chcemy dać się zauważyć. Chwytliwe, intrygujące hasło może nam w tym pomóc. Powszechny luz, otwartość zawodników to niewątpliwe atuty. To czyni ultimate wyjątkową dyscypliną sportu.
Wyszliśmy z założenia, że jeśli estetyka logo razi czyjeś uczucia, to być może taka osoba nie należy do naszej grupy docelowej.
Grupa NAOPKOŁO

Komentarze
Dziekuje za wykluczenie mnie z grupy docelowej. Mam nadzieje ze wolno mi jeszcze grac w ultimate, pomimo braku akceptacji logo. Pozdro
Marketingowy strzał w stopę, wątpliwa, chwiejna i naciągana argumentacja. Zastanawia mnie czym kierowały się osoby przy wyborze grupy docelowej? Patrząc na projekt tego logo, na fakt, że dla zewnętrznego odbiorcy jest ono całkowicie niezrozumiałe i budzi bardzo niekorzystne skojarzenia, zgaduję że jego przekaz skierowany jest do tak zwanej „Polskiej rodziny frisbee” a dokładniej jej patologicznej części. Dlaczego organizując imprezę rangi mistrzowskiej, zamiast wychodzić do ludzi, społeczeństwa, zamykamy się w hermetycznym gronie? Zamiast próbować promować dyscyplinę, która ze względu na swój niszowy charakter nie jest w Polsce jeszcze nawet sportem, bawimy się w pseudo śmieszne gry słowne, zrozumiałe jedynie przez wąską grupkę osób a zabawne dla jeszcze węższego grona „wybranych”. Pozycjonowanie takiego eventu powinno być robione nie w oparciu o nas, bo my już wiemy co to jest Ultimate, czym są calle i jak bardzo „wyjątkowy” jest spirit. Te hasła nie mówią niestety niczego osobom spoza naszego światka. Ich trzeba przyciągać czymś innym, pokazać atrakcyjność Ultimate jako sportu! Kto powinien znaleźć się w grupie targetowej? Młodzież uprawiająca sport i aktywnie spędzająca czas wolny. Ludzie znudzeni kopaniem piłki na podwórku i poszukujący nowych, ciekawych dyscyplin. Cóż więcej można powiedzieć, oprócz zacytowania klasyka „Nie idźcie tą drogą…”. Promujmy Ultimate jako nowy, szybki, dynamiczny, i efektowny sport a nie jako głupawą zabawę bandy hipsterów z problemem alkoholowym…
Prosze poprawic „A o ta wlasnie chwile refleksji chodzi” na „A o TE wlasnie chwile refleksji chodzi”
Ja również czuję się wykluczona. Żart z butelką coli i skojarzeniem z call’ami jest co najmniej ciężki…
a któż zaprojektował to niezrozumiałe brzydactwo?
Kto się zalicza do grupy Naopkoło?
a poza tym jestescie przeswiadczeni ze IDEALNY SPIRIT = ZERO CALL’i ?
NOOOOOOOOOOOOOOT!
co za bzdura
no dobrze. powiedzmy, że na obrazku idziemy w grę słowną duplikując motto. kit z tym.
mało coli rozumiem. ale dlaczego butelka spirytusu jest pusta? kto wypił spiryt?
A mi się podoba. Nie uważam, że to najlepszy plakat świata, ale nawiązywanie do patologii to lekka przesada.
A może butelka spiritu wcale nie jest pusta tylko spirit jest przezroczysty?
Słaby plakat, słabe boiska….na razie mistrzostwa rokuja bardzo slabo…
Confusion napisał:
zgaduję że jego przekaz skierowany jest do tak zwanej „Polskiej rodziny frisbee” a dokładniej jej patologicznej części.
PUDŁO NIESTETY.
I TAK TEŻ JEST Z RESZTĄ.
ZIOM, SAM W KOŃCU JESTEŚ WIELKIM AKTYWISTĄ, ORGANIZUJESZ EVENTY, UDZIELASZ WYWIADÓW, ORGANIZUJESZ LIGE…ZA CO SZACUN!
NIESTETY WYZNAJESZ „STARE DOBRE” ZASADY I METODY OŚWIECANIA LUDZI, KTÓRE W NASZYM ODCZUCIU JUŻ DAWNO STAŁY SIĘ MIAŁKIE I NUDNE.
ZATEM WYSZLIŚMY Z ZAŁOŻENIA ŻE KONIEC Z PIEPRZENIEM O DYNAMICE, FAIR PLAY ITP.
TERAZ PEWNIE POWINIENEM DODAĆ JAKIE MAMY ZAŁOŻENIA, I SZERZEJ OPISAĆ POMYSŁ, NATOMIAST CENIE SOBIE PRACĘ SWOJĄ I RESZTY SZTABU DLATEGO MUSISZ SIĘ WSTRZYMAĆ DO 19 WRZEŚNIA, ALBO MOŻE JESZCZE KILKA LAT.
AHA, I BŁAGAM, NIE PISZ NAM WIĘCEJ CO MAMY ROBIĆ!
internet daje swobodę publikowania tego typu komentarzy, ale nie oznacza to, że gracze ultimate powinni z tego korzystać. jest to wysoce nieetyczne, budować na ogólnopolskim portalu krytykę pozbawioną szerszego kontekstu, jakim jest polskie ultimate i poziom, na którym się znajduje. dowiedziałem się o tym małym panelu od mojej mamy, która czasem odwiedza tę stronę. spytała, czy nie byłoby uczciwiej stworzyć grupę dyskusyjną złożoną z samych zainteresowanych i dyskutować wewnątrz niej. byłoby. bo medal ma dwie strony, a ten nawet więcej. dlatego w trosce o przypadkowego czytelnika nie posługuj się Piotrku retorycznymi sztuczkami, bądź fair. i zastanów się, co miałeś na myśli pisząc o ‘patologicznej części tak zwanej polskiej rodziny frisbee, ponieważ patologia to dla niektórych dziesięcioro dzieci i zamiast ojca sadysta-alkoholik, a dla innych sikanie po pijaku na ubrania selekcjonera.
Maurycy:
DZIĘKI, POSTARAMY SIĘ TO SZYBKO NAPRAWIĆ.
Ola z Gd:
W ARGUMENTACJI NIE WIDZĘ NIC O ŻARTACH
Rafał:
OCZYWIŚCIE NAOPKOŁO GRUPA, KTÓRA JEST NIEOFICJALNYM ORGANIZATOREM TEJ IMPREZY
Roger11:
UWAŻAMY ŻE TO NIE MA ZNACZENIA, TAKŻE BRAK ODPOWIEDZI
chunky:
SKORO TYLE O NAS WIESZ, TO POLECAM UDZIELIĆ ODPOWIEDZI PANU WYŻEJ
id:
TO SUPER ŻE O TO PYTASZ!
LECZ POWIEM JEDYNIE: WPADNIJ DO NAS, DOŚWIADCZ, A INTERPRETACJA PRZYJDZIE SAMA.
oszfak:
TO JESZCZE NIE PLAKAT, A GRAFIKA PRZEWODNIA.
gdyby ktokolwiek z internetowych hejterów zrobił chociaż ułamek tego co zrobił Radek dla rozwoju i promocji polskiego frisbee to te puste komentarz nabrałyby jakiegoś sensu.
zamiast pisać na klawiaturze głupoty pójdźcie na bieżnie albo do parku porzucać bo leserów na polskich boiskach jest już dużo.
Podobno pan z największym wywodem nie pojawił się na organizowanej PRZEZ SIEBIE lidze. Polska rodzino frisbee-posłuchajmy jego dobrych rad.
IMO logo daje radę, nic specjalnego ale ok. Natomiast przekaz marketingowy uważam za trafiony jak najbardziej – ultimate to w PL bardziej lajfstajl niż profesjonalny sport więc odniesienie do zabawy i melanżu w zupełności na miejscu. Jak inaczej przyciągnąć do Ultimate młodego człowieka? Dynamiką? Litości. Piłka nożna też jest dynamiczna, a młodemu człowiekowi „obiecuje” o wiele więcej – np chore kominy płacowe, profesjonalne struktury i opór fanów i fejmu na całym świecie. Z jednej strony masz – zacznij trenowac piłkę masz szansę stac się sławny, bogaty, zarabiać na życie sportem, czyli tym co kochasz; z drugiej graj w ultimate i … no właśnie? Dobrze się baw z fajnymi ludzmi. Chyba lepiej (przynajmniej aktualnie) odwoływać się do fajnej atmosfery i imprez… Sad but true.
Faktycznie nie udało się być w dwóch miejscach na raz. Mieliśmy mecze pokazowe na evencie plażowym w Sopocie…
Widzę, że argumenty stają się coraz mniej merytoryczne. Szczerze mówiąc w ogóle mnie to nie dziwi, gdyż mam w pamięci wszystkie poprzednie dyskusje prowadzone na łamach frisbee.pl. Wiem czego można się spodziewać…
Głównymi zarzutami wobec logo jest niezrozumiały i mętny przekaz, który może zaszkodzić ewentualnemu Ultimate. Nie chodzi tu już o to konkretne logo, które nadal uważam za słabe graficznie i merytorycznie, ale o poruszenie szerszego tematu promocji Ultimate. Jesteśmy zaściankiem Europy, jednym z niewielu, jeśli nie jedynym krajem, gdzie Ultimate nie jest oficjalnie wpisany na listę dyscyplin sportowych Ministerstwa Sportu, a co za tym idzie nie jest sportem. Rozmawiając ostatnio z jednym z członków rady EFDF o tym jak wypromować naszą dyscyplinę usłyszałem, że najważniejszy jest pozytywny wizerunek i przychylność mediów, dzięki czemu można dotrzeć do szerszego grona odbiorców. W tym celu trzeba oddzielić tak wyjątkowy w Ultimate „spiryt” od wizerunku medialnego. Nikt nie zabrania Wam imprezować na turniejach, ale nie musimy się z tym wszędzie obnosić. Podobnie z alkoholem jako nagrodami na turniejach. To właśnie usłyszałem. Skończmy z tym. Nie słyszałem o żadnym sporcie promującym się za pomocą alkoholu. Fakt, producenci alkoholi są często obecni w sporcie, ale jako sponsorzy! Tych także można zniechęcić tak a nie inaczej zaprojektowaną identyfikacją graficzną mistrzostw. Kolejna rzecz to promocja Ultimate wśród dzieci i młodzieży. Przecież ktoś będzie musiał grać jak Ultimate i „spiryt” doszczętnie zniszczy nasze organizmy. Przecież to logo łamie postanowienia ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi! Jak chcecie namawiać rodziców, żeby wysyłały na treningi czy turnieje swoje dzieci?
Do organizacji eventu o takiej skali potrzeba odpowiedniego, marketingowego podejścia, zastanowić się jakie korzyści dla dyscypliny mogą płynąć z jego organizacji i jakie szkody mogą spowodować nieprzemyślane decyzje, takie jak ta, której efekty widać powyżej.
Wydaje mi się Piotrku, że nie przeczytałeś nawet postu Alka. Zrób to proszę ponownie i skoro tak bardzo chcesz wpływać na pozytywny wizerunek Ultimate w Polsce to może mniej poprzez pisanie postów na forach (często dość uszczypliwych), a więcej poprzez aktywne działanie np. udzielanie się na Walnym PSGU. Niestety nie pamiętam żebyś był aktywny gdziekolwiek indziej niż forum internetowe.
A tak poza tym – ludzie trochę dystansu. Ostatnie zdanie tekstu grupy Naopkoło mówiło o tym, że ci którzy grają w Ultimate i chcemy żeby grali w przyszłości mają ten dystans = nie oburzą się na widok butelki w logotypie (a nawet lepiej – zaciekawi ich to) = są otwarci. To chyba zalety które charakteryzują większość graczy Ultimate prawda.
Osobiscie nic innego nie krytykowałem jak samo przesłanie loga. Poza tym nie chciałem aby grupa NAopkolo odebrala to osobiscie i tym bardziej nie chcialem nikogo z tej grupy urazic. Chcialem tylko powiedziec ze same motto jest bledne (sama forma mi sie tez nie podoba, ale to kwestia indywidualna)
GMF: więcej ad rem, mniej ad personam.
NAOPKOŁO: logo to nie jest coś tylko dla tych, którzy „doświadczyli”. a co, jeśli ktoś „doświadczył” i nadal uważa logo za niezrozumiałe?
[...] To podobno jest logo?! Pokaż znajomym: [...]
[...] Szersze uzasadnienie tutaj. [...]
[...] Szersze uzasadnienie tutaj. [...]