MP 2011 – relacja

Październik 6th, 2011, Tagi:

Regułą powoli staje się organizacja Mistrzostw Polski na zakończenie zasadniczego sezonu ultimate frisbee w Polsce. Jak zawsze, ten turniej jest dla wszystkich rodzimych drużyn priorytetowy i każdy prawdziwy gracz ultimate stanie na głowie, aby móc współzawodniczyć w barwach swojego zespołu. Już od piątkowego wieczoru wszyscy uczestnicy mogli się spotkać na imprezie w pubie Harenda przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Nieco przesunięta godzina losowania grup tylko zwiększała emocje, aż tu nagle stało się – mistrzostwa zostały otwarte i zespoły z czterech koszyków powędrowały do takiej samej ilości grup.

Rozpiski ułożyły się następująco:

Grupa A
1. Spirit on Lemon (Sosnowiec)
2. Uwaga Pies (Poznań)
3. FriStaszki (Sosnowiec)
4. RJP (Warszawa)

Grupa B
1. Grandmaster Flash (Warszawa)
2. Astro Disco (Bydgoszcz)
3. Bez Ciśnień Kosmodysk (Warszawa)
4. GUF (Grudziądz)

Grupa C
1. Furious Goats (Poznań/Bielsko Biała)
2. FLOW Wratislavia (Wrocław)
3. Freezebeats (Katowice)
4. MuJAHedini Dysku (Warszawa)

Grupa D
1. Cool Flights (Gdańsk)
2. Nine Hills (Chełmno)
3. 4Hands (Warszawa)
4. Flight Club (Legionowo/Warszawa)

Losowanie zaowocowało mocno obstawioną grupą C – Mistrzowie Polski 2010 z Poznania, wzmocniona i głodna gry drużyna z Wrocławia oraz najsilniejsze drużyny z koszyków 3 i 4. Grupa B również wyglądała na umiarkowanie wyrównaną, gdzie Wicemistrzowie Polski 2010 mieli walczyć o zwycięstwo w tabeli z zawsze bliską czołówki ekipą z Bydgoszczy.

Stało się – punktualnie o 9:00 ruszyły mecze inaugurujące trzecie Mistrzostwa Polski! Tym razem na sztucznej murawie, która została przyjęta początkowo z dużym dystansem. Zawodnicy szybko się jednak przyzwyczaili do nietypowej dla ultimate nawierzchni, co zaowocowało kilkoma bardzo odważnymi zagraniami i padami już w pierwszych meczach ligowych. Jak to jednak w intensywnym i bogatym w bezpośrednie współzawodnictwo sporcie bywa – nie obyło się bez wizyt u zawsze gotowych przy boiskach lekarzy w czerwonych uniformach. Oczywiście, wszelkie zdarzenia wynikają z przypadku lub nieszczęśliwego zbiegu okoliczności.

Mimo wysokich aspiracji zespołów drugiej czwórki MP z 2010 roku, nie udało się sprawić sensacji w pierwszej fazie rozgrywek.  Potentaci z pierwszego koszyka nie zamierzali odpuszczać, już na początku turnieju wygrywając wszystkie mecze ligowe.  Podobnie sytuacja miała się z drużynami z drugiego koszyka – zespoły te uległy wyłącznie faworytom. Walka o trzecie miejsca była dużo bardziej wyrównana, gdzie debiutanci (Flight Club i Fristaszki) ulegli tylko 3 punktami, prowadząc zacięty bój do ostatniego „przyłożenia” z kolejno Freezebeatz (częściowo wspomagani zawodnikami z Krakowa) oraz RJP (drużyna złożona z doświadczonych graczy).

Ćwierćfinały oznaczały ostatnią szansę wskoczenia do lepszego koszyka w przyszłym roku dla zespołów z 2. i 4. Miejsca w grupie. Dokładnie jak w zeszłym roku, ta sztuka nie udała się żadnej drużynie z drugiego koszyka. Furious Goats, Grandmaster Flash oraz Cool Flights okazali się nadal nie do zatrzymania, kontynuując serie zwycięstw. Wyjątkowo ciekawie było w ćwierćfinale A1 – C2, gdzie zeszłoroczny gospodarz i brązowy medalista – Spirit on Lemon z Sosnowca, podejmował wspomagany zagranicznymi zawodnikami zespół bydgoski – Astro Disco. Niemal 10 minut po sygnale końcowym na tablicy widniał wynik: 8 do 7 dla faworytów, którzy zaczynali w ataku. Nie oddali jednak prowadzenia i ustalili rezultat z przewagą dwupunktową i przeszli do półfinału.

W walce o miejsce 9. nie sposób wskazywać pewniaków. W ostatnich sobotnich pojedynkach zwycięsko z potyczek wyszły drużyny RJP i Freezebeatz jako teoretyczni faworyci (3. miejsca w grupach) oraz FriStaszki i MuJAHedini Dysku jako zespoły teoretycznie słabsze (4. Miejsca w grupach. Mimo wszystko jednak mecze nie były aż tak zacięte, co mogło być już spowodowane zmęczeniem oraz późną porą – sobotnie rozgrywki zakończyły się niewiele przed godziną dwudziestą.

Niedzielny ultidzień zaczął się jeszcze wcześniej niż sobotni. Równo o 8:00 ruszyły mecze półfinałowe o miejsce dziewiąte oraz trzynaste. MuJAHedini nie zwalniali tempa i drugi raz z rzędu 15 zdobytymi punktami pieczętowali zwycięstwa w drabince o miejsce 9, tym razem z Fristaszkami (15:8). Dużo bardziej zacięty był mecz warszawsko-katowicki, gdzie nieoczekiwanie doświadczone RJP uległo Freezebeatz (9:6). Katowiczanie pokazali w tym meczu bardzo wysoką determinację w końcówce, ponieważ wybili się z wyniku 5:5. Pozostałe mecze zakończyły się bezlitośnie dla debiutantów, czyli 4Hands oraz Kosmodysk pokonali GUF (13:7) oraz Flight Club (10:5).

Bardzo emocjonująco zapowiadały się półfinały górnej stawki, szczególnie pierwsze spotkanie w historii outdoorowych turniejów drużyn Spirit on Lemon oraz Furious Goats. Zespoły te prezentują podobny styl szczególnie w obronie, który często doprowadza do spektakularnych, indywidualnych popisów. Żadna z drużyn nie zawiodła i był to mecz pełen skutecznych zagrań taktycznych oraz przechylającej się na obie strony szali zwycięstwa. Ostatecznie o zwycięstwie (11:8) zaważyły błędy indywidualne przeciwników i to poznańska ekipa cieszyła się z możliwości gry w finale. Drugi półfinał był wyjątkowo jednostronnym pojedynkiem, gdzie Grandmaster Flash już na początku odskoczył rywalom z Gdańska na 9:0 i do końca kontrolowali przebieg meczu, który zakończył się rezultatem 15:6. W walce o 5. miejsce złudzeń drużynie z Chełmna nie pozostawili gracze Astro Disco, którzy nie zlekceważyli rywala i dali z siebie 100%, zostawiając na boisku wynik 15:2. Bardziej emocjonujący był drugi półfinał tego samego szczebla, gdzie bardzo zażarta walka trwała do samego końca, co zaowocowało meczem o 20 minut dłuższym niż planowano. W rezultacie jednak to wrocławska drużyna FLOW wyszła zwycięsko z pojedynku z poznańską ekipą Uwaga Pies (9:6).

W końcu nadeszła pora na mecze najdłuższe, czyli stuminutowe, bezpośrednie rozgrywki o konkretne miejsca w turnieju. O miejsce 15 walczyły warszawskie drużyny Flight Club oraz BC Kosmodysk. Tym razem o zwycięstwie zadecydowało podejście „Bez Ciśnień” i debiutanci musieli przełknął gorycz miejsca 16 (15:9). W walce o miejsce 13. świeża drużyna z Grudziądza nie zdołała powtórzyć zwycięstwa z meczu poprzedniego i musieli uznać wyższość bardziej doświadczonych zawodników z warszawskiego 4Hands (16:9). RJP powoli wraca do dawnej świetności i na zakończenie turnieju rozprawili się z najmłodszą polską drużyną z Sosnowca, FriStaszkami, zdobywając rekordową ilość punktów w turnieju i zasiadając na miejscu 11. (17:10). Niezwykle emocjonujący był finał o miejsce 9., gdzie spotkały się po raz durgi drużyny z grupy C. Na początku wyrównany, żeby przez większą część spotkania przeprowadzany pod dyktando MuJAHedini, aby ostatnie 12 minut było zdominowane przez Freezebeatz, gdzie wiele pomógł pick-up z Krakowa. Ostatecznie jednak to warszawiacy cieszyli się z jednopunktowego zwycięstwa (14:13).

Górne finały zaczęły się od dość gładkiego zwycięstwa najstarszej polskiej drużyny, Uwagi Pies, nad ekipą z Chełmna. Nine Hills tylko pod koniec skorzystało z rozluźnienia poznaniaków, kiedy to zdobyli 5 punktów z rzędu, ale ostatecznie musieli uznać wyższość przeciwników, którzy byli jednak wspomagani przez Zdobywców Oskarów z Łodzi (15:11). Kolejny bardzo zacięty pojedynek zmuszeni byli stoczyć zawodnicy Astro Disco, którym to przyszło zmierzyć się z wrocławskim FLOW. Drużyny szły cios za ciosem, co zaowocowało wynikiem remisowym 11:11 już kilka minut po regulaminowym czasie. Końcówka jednak należała do bydgoszczan, którzy odskoczyli o dwa punkty (13:11). Mecz o trzecie miejsce był szansą dla Cool Flights oraz Spirit on Lemon na otarcie łez po nieudanych pojedynkach półfinałowych. Tym razem pojedynek był bardzo wyrównany, ale tylko do remisu po 6 punktów. Dalej widowisko stało się wyłącznie popisem drużyny z Sosnowca, która mocnym uderzeniem (17:8) zakończyła turniej zdobywając drugi raz z rzędu brązowy medal Mistrzostw Polski.

Słońce dało wytchnąć nieco pod koniec turnieju, ale to wcale nie oznaczało zmniejszenia temperatury na boisku. Przy najmocniej obsadzonych trybunach nadeszła pora na mecz turnieju – powtórka finału z zeszłego roku. Była to szansa na rewanż dla gospodarzy – Grandmaster Flash, dla gości z Poznania była to sposobność na historyczną obronę tytułu. I tak oto nieco po godzinie 14:00 rozpoczął się najbardziej oczekiwany mecz turnieju. Szybko w mecz wprowadzili się goście zdobywając trzy szybkie punkty, później znowu doprowadzając do wyniku 6:2. Skuteczne zastosowanie obrony strefowej przez obie drużyny owocowało zmuszaniem przeciwników do popełniania prostych błędów, ale to właśnie warszawski GMF skuteczną grą doprowadził do zdobycia punktu kontaktowego, żeby zaraz po przerwie uzyskać remis. Dalej toczyła się wyrównana gra i zdobywany był punkt za punkt do stanu 8:8. Zdeterminowani zawodnicy Furious Goats od tej pory utrzymywali jednak bardzo solidną obronę, co pozwoliło im odskoczyć na 3 punkty od rywali, na co Warszawiacy odpowiedzieli tylko jednym przyłożeniem. Więcej sił i nerwów na koniec meczu zachowali Poznaniacy. W końcu zdobywając kolejne trzy punkty, przypieczętowali zwycięstwo. Furious Goats Mistrzem Polski po raz drugi!

Zakończenie turnieju jak zwykle z barwną otoczką, o którą zawsze dbają zawodnicy wszystkich drużyn. Tradycyjnie wszystkie drużyny zaprezentowały się na środku „sceny” w odwrotnej kolejności w stosunku do zajętych miejsc. Przez prezentacją drużyn z „pudła” przyznane zostały honory starym mistrzom, z których w turnieju zagrała tylko Ewa, nagrody za Spirit of the Game (ex-aequo Grandmaster Flash i Spirit on Lemon) oraz dla najlepszego zawodnika (Adam – RJP) i zawodniczki (Asia – MuJAHedini Dysku). Wszystko było uwieczniane przez kilka szklanych obiektywów, które goniły za każdym zawodnikiem, przechodzącym nieopodal.

Ostateczna kolejność trzecich Mistrzostw Polski:

Miejsce Drużyna Zw.-Por. Bilans pk t Roster Miejsce MP’10
1. Furious Goats 6 – 0 78 – 44 28 1. (0)
2. Grandmaster Flash 5 – 1 81 – 41 23 2. (0)
3. Spirit on Lemon 5 – 1 76 – 41 20 3. (0)
4. Cool Flights 4 – 2 68 – 47 17 4. (0)
5. Astro Disco 4 – 2 68 – 45 14 6. (+1)
6. FLOW Wratislavia 3 – 3 55 – 57 24 8. (+2)
7. Uwaga Pies 3 – 3 59 – 59 20 7. (0)
8. Nine Hills 2 – 4 48 – 68 19 9. (+1)
9. MuJAHedini Dysku 3 – 3 69 – 66 15 -
10. Freezebeatz 3 – 3 60 – 61 19 13. (+3)
11. RJP 3 – 3 61 – 59 16 -
12. FriStaszki 1 – 5 42 – 78 15 14. (+2)
13. 4Hands 3 – 3 57 – 62 17 12. (-1)
14. GUF 1 – 5 52 – 78 17 -
15. BC Kosmodysk 2 – 4 45 – 67 19 15. (0)
16. Flight Club 0 – 6 38 – 80 20 -

Na zakończenie kilka nie-tylko-suchych statystyk:

Zmiany zdobytych miejsc, w porównaniu z rokiem poprzednim:
Poprawa: 5 (Astro, FLOW, Nine Hills, Freezebeatz i FriStaszki);
Spadek: 1 (4Hands);
Bez zmian: 6 (Furious, GMF, SoL, Cool Flights, Uwaga, Bez Ciśnień);
Debiut: 4 (Flight Club 16, GUF 14, RJP 11, MuJAH 9);

Drużyny bez liderów: Furious Goats, Grandmaster Flash, Freezebeatz;

Asystenci: Arkadiusz Kaczmarek (Astro – 29), Adam Tomczyk (RJP – 25), Bartłomiej Żyła (SoL – 21);

Punkciarze: Grzegorz Nowakowski (GMF – 14), Quentin Dupré la Tour (Astro – 13);

Liderzy drużyn: Arkadiusz Kaczmarek (Astro – 33), Bartłomiej Żyła (SoL – 32), Piotr Świerkot (RJP – 31), Marcin Konopa (CF – 29);

Punkty/drużyny: Grandmaster Flash (81), Furious Goats (78), Spirit on Lemon (76);

Największe kółko pomeczowe: Furious Goats – Grandmaster Flash (51 osób);

Największy progres: Freezebeatz (poprawa o 3 miejsca w stosunku do MP’10).

Subiektywne nagrody redaktora:

Najwięksi pechowcy: BC Kosmodysk (2 wygrane, 15. miejsce), 4Hands (3 wygrane, 13. miejsce);
Złoty strzał: FriStaszki (1 wygrana, 12. miejsce), Nine Hills (2 wygrane, 8. miejsce);
Zmasowany atak dziczy: Furious Goats (28 osób w rosterze, 7 irokezów);
Jakość, nie ilość!: Astro Disco (14 osób w rosterze);
Kiepscy korumpatorzy: MuJAHedini (ciastka PO meczach, zamiast przed);
Najlepszy debiutant: MuJAHedini Dysku – 9. miejsce;
Rozpędzeni: Furious Goats (14 zwycięstw z rzędu w MP).

Nixon

Komentarze

  1. chunky 10/06/2011

    „zmasowany atak dziczy” hehehehehhehehehe

  2. kiziol 10/06/2011

    kolejna super relacja Nikoś! good job! :)

  3. dario 10/06/2011

    Furious Goats 28 + Flow 24 = 52 , większe kółeczko ;)

  4. Maniek 10/07/2011

    Z wami graliśmy w sobote a wtedy nie bylo od nas 2 osób ;)

  5. Nikodem Wróbel 10/07/2011

    Maniek słusznie zauważył z kółkiem, a liczyłem fizycznie, a nie na papierze ;)

  6. dario 10/12/2011

    zwracam honor :)

Zostaw komentarz