Ostatni dzień grania
Lipiec 10th, 2010, Tagi: wucc2010Na boisko wyszlismy bardzo zgrani i skupieni. Bardzo chcieliśmy wygrać, ale jeszcze bardziej zależało nam na spiritowej grze i zgraniu całego zespołu.
Pierwszym naszym przeciwnikiem była Brazzinga. Zespół dużo starszych zawodników ale sprawnych i dobrze rzucajacych. Praktycznie przez cały mecz utrzymywalismy przewagę punktową. Dobrze nam się grało przeciw ich strefie, wymagała ona cierpliwości w handlingu i szybkich poperow. Nasza obrona man blisko ich trzymała i z duzą pomocą zawodników z linii bocznej zatrzymywał ich atak.
Niestety końcówka meczu należała do Brazylijczyków. Ostatni punkt to layout w obronie 40letniej Brazylijki a potem long do innej zawodniczki.
Musieliśmy się szybko pozbierać bo za 2 godziny mieliśmy kolejny mecz.
Walczylismy o 31 miejsce z brytyjskim zespołem Blue Arse Flies. To było trudne spotkanie z kilku powodów. Trafiliśmy na przeciwnika równie zdeterminowanego jak my. Oba zespoły grały z dużym zaangażowaniem i chęcią zwycięstwa.
Po drugie dotknely nas kontuzje. Smok, Wojtek, Elvis i Szumek zeszli w trakcie gry z powodu urazów.
A do tego wszystkiego skwar z nieba i brak cienia dookoła boiska.
Nasza obrona „gryzła trawę” zeby odebrać dysk przeciwnikowi. Graliśmy znów „man” blokujac rzuty na longa. A w ataku próbowaliśmy długie rzuty, sporo handlingu przeciw ich zonie. Widać było mocne zaangażowanie całego zespołu w każdy punkt, zarówno na boisku jak i na linii bocznej.
Zakonczylismy mistrzostwa swiata na 32 miejscu. Przywozimy stad ogromny bagaż doświadczeń zebranych na boisku, na meczach pokazowych i finałach, a przede wszystkim fajnie się zgralismy jako drużyna!!
Komentarze
Gratulacje z Wrocławia!