WCBU 2011 – wspaniałe przeżycie i duży sukces sportowy

Sierpień 31st, 2011,

Mistrzostwa Świata w beach ultimate zakończyły się nieoczekiwanym sukcesem. Trudno wyobrazić sobie lepszy debiut na tej rangi turnieju. Rozstawiona na 17 miejscu reprezentacja polski zakończyła turniej na 7 pozycji.

Oto jak wyglądała nasza przygoda w Lignano Sabbiadoro.

Dzień pierwszy

kółko z AustraliąPoczątek mistrzostw nie zapowiadał takiego osiągnięcia. Pierwszy mecz to pierwsze w historii spotkanie z reprezentacją Australii. Niespodziewanie to my, a nie dużo wyżej rozstawieni skoczni jak kangurki Aussies, objęliśmy prowadzenie na początku meczu. Taki stan utrzymywaliśmy aż do wyniku 5:3. Niestety później doświadczeni Australijczycy wrócili do gry zdobywając dwa razy po trzy punkty z rzędu. Mecz zakończył się wynikiem 8:10 a nam pozostała satysfakcja z bardzo dobrego wyniku spirit of the game (16 punktów).

Drugi mecz zagraliśmy z Niemcami (srebrnymi medalistami z poprzednich mistrzostw świata w Brazylii). Reprezentacja naszych zachodnich sąsiadów posiadała w swoim składzie zawodniczki i zawodników, którzy 2 tygodnie temu zdobyli medale na mistrzostwach Europy w Mariborze (Niemki wygrały finał women, a panowie zajęli 3 miejsce w kat. open). Do meczu podeszliśmy bez kompleksów. Od początku postawiliśmy mocną obronę, którą wymuszaliśmy błędy Niemców. Niestety to nie wystarczyło na pozytywne rozstrzygnięcie i mecz przegraliśmy 8:11. Jak się później okazało był to jeden z lepszych meczów przeciwko Niemcom.

wynik mecz z WłochamiKolejny pojedynek stoczyliśmy z Włochami. Był to mecz, w którym biednym gospodarzom nie udawało się nic. My za to zagraliśmy bezbłędnie i konsekwentnie obróciliśmy straty przeciwników w nasze punkty. Wynik meczu 13:1.

W drugiej połowie dnia zmieniły się warunki pogodowe. Zaczęło silnie wiać. Na starcie ze Szwajcarami wyszliśmy zdekoncentrowani i zagraliśmy najsłabszy mecz turnieju. Nasze hucki wylatywały na out blisko naszej zony i Szwajcarzy z łatwością zdobywali punkty pod wiatr. Przegraliśmy 6:11.

Bardzo wyrównane spotkanie zagraliśmy z Irlandią. Był to mecz walki, szliśmy punkt za punkt. Po porażce ze Szwajcarami byliśmy mocno zdeterminowani by wygrać. Szczęście nam sprzyjało i zwyciężyliśmy 11:9.

Mają na karku 3 porażki zdawaliśmy sobie sprawę, że każda kolejna gra to walka o awans do ćwierćfinału. Sytuacja w grupie nie była klarowna: 5 drużyn miało szansę zająć 4 premiowane awansem miejsce w grupie.

Naszym kolejnym przeciwnikiem była Estonia, która w sudden death punkcie wygrała z Australią (9:8). Po dobrej porannej rozgrzewce weszliśmy bez sandsocksów na chłodny jeszcze piasek. Przez 4 punkty szliśmy bardzo równo, dopiero później zdobyliśmy 3 punkty z rzędu i objęliśmy prowadzenie. Atak estoński zaczął popełniać błędy, które my bezwzględnie wykorzystaliśmy i zdobyliśmy 6 punktów breakiem. Spotkanie zakończyło się 12:7.

3:13 wygraliśmy z Brazylią, która z racji odległości przyjechała bardzo okrojonym składem i wspomagać musiała się graczami z Europy. Mimo przegranej uśmiech i dobry humor nie opuszczał brazylijskiej drużyny. Najszczęśliwszym graczem był Karpioo, którego w pomeczowym kółku otoczyły Brazylijki i obdarowały gorącymi całusami:)

Currier Island to ciekawa drużyna. Składała się z paczki przyjaciół, którzy z okazji mistrzostw założyli własne Państwo i wystawili jej reprezentację:). Ten mecz był więc starciem z zawodnikami głównie z amerykańskimi rodowodami. Szło nam dobrze, od samego początku utrzymywaliśmy bezpieczną przewagę i kontrolowaliśmy przebieg meczu. Doprowadziliśmy do wyniku 11:6.

Na zakończenie fazy grupowej spotkaliśmy się z Holandią. Mimo że już na tym etapie mieliśmy zapewniony awans (Holendrzy nieoczekiwanie przegrali z Włochami) zależało nam bardzo na kontynuowaniu zwycięskiej passy. Holendrzy postawili wysoko poprzeczkę i na początku objęli prowadzenie w meczu. To my musieliśmy gonić i za wszelką cenę przerwać ich offence. Końcówka była nerwowa. Najpierw doprowadziliśmy do remisu, a od momentu 7:7 najpierw Holendrzy zdobyli punkt breakiem na wynik 7:8, potem równa walka punkt za punkt aż wreszcie przy stanie 11:11 doprowadziliśmy do przełamania i universe pointem wygraliśmy mecz 12:11.

Fazę grupową zakończyliśmy na 4 miejscu za Niemcami, Szwajcarią i Australią.

Ćwierćfinał rozegraliśmy z USA. To najtwardszy przeciwnik z jakim zagraliśmy na tych mistrzostwach. Wiedzieliśmy, że każdy nasz błąd może kosztować nas stratę punktu. Ale z drugiej strony trzeba było podejmować ryzykowne decyzje, by pokonać ich ciasną obronę. W trakcie meczu okazało się, że faktycznie nasz offence miał problem z uwolnieniem się na czyste podania. Za to w deffence zagraliśmy dość dobrze wymusząjąc na Amerykanach sporo strat. Nie oddaliśmy meczu przed czasem! Wynik 4:12 pokazuje, że można było nieco lepiej:) Warto podkreślić, że wszystkie nasze punkty w tym meczu złapał Maciek Grabowski;).

mecz ze SzwajcariąW przedostatnim meczu na mistrzostwach spotkaliśmy się po raz drugi ze Szwajcarią. Mocno liczyliśmy na rewanż. Pomimo bardzo dobrego początku i prowadzenia 3:1 nie udało nam się utrzymać mocnego tempa gry. Szwajcarzy wyrównali i utrzymywali jedno- lub dwupunktową przewagę do końca spotkania. Wynik 9:11.

O miejsce 7 zagraliśmy z Austrią. Ten mecz przypomniał nam spotkanie na trawiastych mistrzostwach Europy, gdzie mecz również o 7 miejsce zagraliśmy także z Austrią (wygrywając 17:15). Lepiej od Austrii radziliśmy sobie z mocno wiejącym wiatrem. Bez problemu pokonaliśmy ich obronę strefową i objęliśmy prowadzenie. Niestety Austriacy nas dogonili, doprowadzili do remisu i ostatni punkt okazał się universe pointem. Na szczęście z korzyścią dla nas:) Zwyciężyliśmy 7:6 i z wielką radością zajęliśmy 7 miejsce.

Plażowe mistrzostwa świata były niesamowitym przeżyciem. Mnóstwo nowych osób, które poznaliśmy, bliskich meczów które wygraliśmy i ta niepowtarzalna atmosfera beach ultimate. Widzieliśmy ekscytujące mecze we wszystkich 6 dywizjach. Warto było tam grać i cieszyć się plażą i słońcem. Mamy nadzieję, że na następnych mistrzostwach za 4 lata pojedziemy jeszcze większą reprezentacją i sukcesy będziemy odnosić także w innych dywizjach.

Do zobaczenia na Mistrzostwach Polski

Komentarze

  1. maciej_furious 08/31/2011

    Gratulacje za super wynik!

  2. eliza 09/01/2011

    gratuluję!!!!!!!

  3. mloda.ola 09/01/2011

    Gratulacje :)

Zostaw komentarz